Spotkanie 6: Nauczanie o rodzinie kard. Stefana Wyszyńskiego (2)

Duszpasterstwo Bankowców w Warszawie

www.bankowcywarszawa.pl

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

6 spotkanie:

Nauczanie o rodzinie kard. S. Wyszyńskiego (2)

Wychowanie

Ustrój socjalistyczny dążył do przejęcia i narzucenia modelu funkcjonowania i organizacji życia społecznego i gospodarczego, który eliminował lub ograniczał wychowanie dzieci przez rodziców.
Takie działanie Prymas Tysiąclecia uznał za niebezpieczne dla narodu, ponieważ sprzeciwia się prawu Bożemu.

Wychowanie było i jest obowiązkiem i jednocześnie zadaniem, które obowiązuje wszystkie zmieniające się w historii pokolenia. Mają być w tym wychowaniu przekazywane podstawowe wartości niezbędne do godnego życia rodzinnego. Wartości te przenikają do życia społecznego, narodowego. Aby kierować właściwie rodziną, a następnie narodem, jest niezbędne najpierw właściwe kierowanie sobą, kultywowanie w sobie wartości oraz życie nimi i ich upowszechnianie. Odnosi się to szczególnie
do wartości takich jak: trzeźwość, pracowitość, mądrość, wewnętrzna moc i miłość.

Rola rodziny w wychowaniu

Rodzice, według nauki społecznej Kościoła, wychowują dzieci dla dobra społeczeństwa, dlatego powinni uzgadniać swoje prawa wychowawcze z prawami całego społeczeństwa, a więc prawami społeczności narodowej, państwowej, kościelnej. Współdziałanie w wychowaniu rodziny, szkoły, Kościoła
i państwa, konieczne jest dla społecznego ładu. Z jednej strony rodzina może osiągnąć swoje cele jedynie dzięki pomocy innych społeczności. Z drugiej strony bez rodziny nie może istnieć życie społeczeństwa
i państwa. Państwo powstaje ze społeczeństwa, a społeczeństwo z rodziny. Społeczności te otrzymują
od rodziny dar istnienia człowieka. Z rodziny, która ponosi największe trudy i ofiary, człowiek wynosi poczucie więzi społecznej, poczucie obywatelskie, poczucie prawa i porządku, wreszcie poczucie obowiązku

Rola szkoły

Drugim, po rodzinie, środowiskiem i miejscem rozwoju człowieka, jest szkoła. Uzupełnia ono to, czego rodzina nie może zapewnić swojemu dziecku. Szkoła nie może jednak posiadać przywilejów
w wychowaniu dzieci niezależnie od rodziców, czy tym bardziej przeciw nim. Kardynał Wyszyński, autor rozprawy doktorskiej pt.: „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”, podkreśla, że wychowanie
w szkole nie może pogwałcać praw dzieci ochrzczonych i ich rodziców, praw narodu katolickiego,
bez szkody dla dobra powszechnego. Szkoła, choć jest pożyteczna i pożądana dla wychowania społecznego, jest jedynie pomocnikiem rodziców. Nie może niszczyć w dziecku wartości wszczepionych przez rodziców. Szkoła powinna się liczyć głównie z rodzicami, którzy mają prawo i obowiązek wybierania szkół
i przedszkoli, w których jest wychowanie religijne, ponieważ ono jest warunkiem wychowania
w przyjaźni z Bogiem i ludźmi. Wychowanie to wyrabia w dzieciach i młodzieży cnoty osobiste i społeczne, a więc sumienność, obowiązkowość, pracowitość i inne. Szkoła jest cennym uzupełnieniem i wsparciem rodziny. W szkole dziecko ma możliwość nauczenia się szacunku dla siebie i innych. Niestety, szkoła może nie wypełniać swoich obowiązków. Może napotykać na przeszkody takie jak: lekceważenie praw rodziny, Kościoła, narodu, narzucenie narodowi i rodzinie wrogich im programów, wynarodowienie obywateli, walka z religią. Wówczas wzrastają obowiązki rodziny. Wychowanie w szkole, które narusza prawa rodziców, nie służy dobru wspólnemu.

Rola wychowawcza państwa

Państwo, podobnie jak szkoła, ma prawo do wychowania dzieci i młodzieży, ale też ma ono charakter pomocniczy, wspierający rodziców. Jakże daleki do zrealizowania w całym okresie PRL-u był postulat księdza Kardynała, że państwo ma poprzeć rodziców w ich trudzie wychowawczym, ma zapewnić im możność zakładania szkół zgodnie z potrzebami rodziców. Państwo w ogóle nie liczyło się z prawem dzieci do religijnego wychowania w szkole. Państwo ma jednak obowiązek strzec dobra publicznego, w tym dobra rodziny. Prymas Wyszyński wymienił sześć zasad sprawiedliwego ustroju państwowego w stosunku do rodziny. Należą do nich:

1. uznanie, że człowiek jest bogactwem społeczeństwa i państwa;

2. otoczenie rodziny troską i opieką przez społeczeństwo i państwo;

3. zabezpieczenie prawne nierozerwalności małżeństwa;

4. stworzenie warunków gospodarczych sprzyjających życiu rodzinnemu;

5. właściwa polityka ludnościowa wobec rodziny;

6. uznanie współdziałania społeczności na rzecz społeczności rodzinnej.

Obowiązek państwa w tworzeniu właściwego prawa

Pierwszym obowiązkiem państwa jest zabezpieczenie rodziny przez popieranie zdrowej moralności i stworzenie sprzyjającego jej prawa. Państwo przez źle ustanowione prawo może stać się wrogiem rodziny. Prawa państwowe powinny chronić wierność małżeńską i wzajemną pomoc małżonków, ponieważ klęska rozwodów i niesakramentalnych małżeństw, rozbitych ognisk domowych, porzuconych dzieci, godzi nie tylko w prawo Boże, ale godzi też w prawo narodu i państwa. Prymas Wyszyński powtarzał za Piusem XII, że rodzina jest społecznością starszą niż państwo. Rodzina wzmacniając więź przyrodzoną, stwarza dla państwa podstawy bytowania.

Państwo jest zobowiązane do stanowienia słusznych praw, w żadnym wypadku nie mogą to być prawa sprzeczne z prawami naturalnymi. Prawa naturalne Prymas Tysiąclecia uważał za prawa Boskie.
Do podstawowych praw należy prawo do życia. Prawa tego nikt nie może naruszyć, ani go zmienić. Jest ono podstawowe i niezmienne. Jakiekolwiek próby naruszenia go prowadzą wprost do zagłady narodów,
a w dalszej konsekwencji do zagłady ludzkości.

Zadanie wychowawcze Kościoła

Pomoc rodzinie w wychowaniu niesie przede wszystkim Kościół, który ma prawo do wychowania, ponieważ jego charakter jest nadprzyrodzony, zaspokajający naturalne dążenie człowieka do świętości. Kościołowi przysługuje wyłączne prawo do publicznego nauczania prawd religijnych. Ma też prawo nauczania w innych dziedzinach wiedzy i zakładania szkół wszystkich stopni. Natomiast, jeśli Kościół natrafia na przeszkody, kiedy jest zwalczany w szkole nie tylko przez pojedyncze osoby, ale przez państwo, wówczas rodzina powinna go zastąpić w sensie wpajania zasad wiary i tworzenia warunków życia w duchu chrześcijańskim. Rodzina, naród, państwo i Kościół powinny więc współpracować w wychowaniu dzieci. Zwłaszcza szkoła i państwo ze swej natury powinny pełnić pomocniczą rolę wobec wychowawczej roli rodziny.

„Rodzina Bogiem silna”

Hasło „Rodzina Bogiem silna” wiązało się z Jasnogórskimi Ślubami Narodu. Zwracało ono uwagę na konieczność umocnienia związków małżeńskich i rodzinnych na bazie wartości religijnych, na głębokiej wierze narodu – wszystkich rodzin polskich, wszystkich ochrzczonych i wyznających Chrystusa. Moc Boża przekazywana poprzez rodziny do narodu powinna być rozpoznana, i to waśnie ona, ta Moc, miała spowodować duchowe odradzanie się narodu. Hasło „Rodzina Bogiem silna” stawało się jednocześnie wezwaniem i apelem: „Rodzice pamiętajcie! Przyszła w Polsce wasza godzina”! Pewność wiary i wyznania katolickiego, zdaniem Prymasa, było największą mocą ducha rodziny i narodu.

Prymas Wyszyński w specjalny sposób traktował rodzinę nadając jej status Kościoła domowego, wchodzącego w skład kościoła parafialnego; natomiast kościoły parafialne tworzą Kościoły lokalne, czyli diecezje, co razem stanowi Rodzinę Rodzin Bożych. Pojęcie rodziny jako Kościoła domowego w sposób szczególny zostało rozwinięte przez Sobór Watykański II, a następnie przez Adhortację Apostolską Familiaris consortio. Kardynał Wyszyński nadawał rodzinie szczególną godność i znaczenie, a także przypisywał jej podmiotowość w szczególnej opiece i błogosławieństwie Bożym.

(na podstawie informacji z "Kultura - Media - Teologia", 2010/ 3)

ABC Społecznej Krucjaty Miłości

1. Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje.

  Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata.

 

2. Myśl dobrze o wszystkich - nie myśl źle o nikim.

  Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego.

 

3. Mów zawsze życzliwie o drugich - nie mów źle o bliźnich.

  Napraw krzywdę wyrządzoną słowem.

  Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.

 

4. Rozmawiaj z każdym językiem miłości.

  Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj.

  Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez.

  Uspokajaj i okazuj dobroć.

 

5. Przebaczaj wszystko, wszystkim.

Nie chowaj w sercu urazy.

  Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody.

 

6. Działaj zawsze na korzyść bliźniego.

  Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął,

  aby tobie tak czyniono.

  Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien,

  ale co Ty jesteś winien innym.

 

7. Czynnie współczuj w cierpieniu.

  Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.

 

8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni,

  jak Ty korzystasz z pracy drugich.

 

9. Włącz się w społeczną pomoc bliźnim.

  Otwórz się ku ubogim i chorym.

  Użyczaj ze swego.

  Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.

 

10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

 

Myśli wyszukane Prymasa Tysiąclecia
– kardynała Stefana Wyszyńskiego

Zagadnienia "brak czasu" nie rozwiąże się przez pośpiech,
lecz przez spokój.

           kwiatek
          kwiatek

Wewnętrzne życie polega na doznawaniu miłości od Boga samego i okazywaniu
- na miarę naszych skromnych, słabych możliwości - miłości Bogu.

Światu potrzeba więcej wrażliwych serc i mniej zimnej stali.

          kwiatek
           kwiatek

Pochwała i uwielbienie to najbardziej szczytna modlitwa, odpowiadająca woli Boga, jest to zarazem modlitwa najbardziej pozytywna.
Przez żadną inną modlitwę tak się nie sycimy, jak przez modlitwę pochwalną.

Pokój światowy zaczyna się od pokoju naszego serca.

           kwiatek
           kwiatek

Nie można brnąć bezkrytycznie w tzw. nowoczesność,
bo ona jest pełna fałszu i bierze ludzi w niewolę.

Nie musisz wszystkiego rozumieć, wystarczy,
że wszystko, co Bóg daje, kochasz.

           kwiatek
            kwiatek

Każdy człowiek musi być wrażliwy na obfitość darów Bożych
i ma im nadawać właściwy sens, przez właściwe zrozumienie celowości rzeczy.

Kościół Boży nieustannie nam pomaga, aby w nas był Bóg, aby On dobrze w nas się czuł; przygotowuje nas do tego zadania, by przez nas i nasze życie docierał do wszystkich miejsc, spraw i stosunków, by nadawać im Boże oblicze i charakter.

           kwiatek
           kwiatek

Ilekroć będzie nam ciężko z sobą i otoczeniem,
jedno spojrzenie przez miłość na krzyż przywróci nam pokój i radość.

Gdyby w Polsce zniknęło pokolenie zdolne do ofiar,
musielibyśmy już dzisiaj wątpić w zachowanie niepodległości.

           kwiatek
           kwiatek

Drobne i nieznaczne dokonania mogą nas uczynić wielkimi,
podczas gdy wielkie mogą nas upodlić, jeśli są źle wykonane.

Chrystus prowadził rzesze ludzkie do nieba przez krzyż - i nasze cierpienie może niekiedy otworzyć niebo wielu ludziom. Krzyż jest dla współczesnego
świata wyrzutem sumienia, bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa. Dlatego obecnie jest tak odrzucany.

           kwiatek

         

         kwiatek 

 

Bóg przygotowuje niewidzialne dary, których my nie rozeznajemy,
a nawet się ich nie domyślamy, sądząc, że otrzymamy je dopiero kiedyś w niebie. Tymczasem one są już teraz. Bóg je na dziś przygotował,
na naszą obecną codzienność.

Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom,
ale zachowanie ich daje radość, a pogwałcenie mnoży krzyże i mękę.

           kwiatek
           kwiatek

Nowoczesna służba Bogu i ludziom to nie jest zespół dyspens
i zwolnień, ale zaproszenie do ofiary z siebie.

Oby wreszcie zrozumiano, że największą wartością dla narodu jest nie tyle cenny węgiel czy miedź - Polska waluta w wymianie międzynarodowej -
ale człowiek i to każdy!

           kwiatek
           kwiatek

Trudności życia, kłopoty, męki i bóle, niezgodne usposobienia
czy też wady lub nałogi w życiu nabyte, taki czy inny ustrój państwa
lub życia gospodarczego, nie odbierze wam radości.
Bo największą radością dla was, matki i dla was, ojcowie,
po ciężkim trudzie i męce pracy codziennej, jest wasza rodzina.

Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię,
a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości,
trzeba wszystko oddawać Maryi.

           kwiatek
           kwiatek

We wszystkim tym, co zdarza się w życiu człowieka, trzeba odczytać
ślady miłości Boga. Wtedy do serca wkroczy radość.

Największa nieznana człowieka: serce. Tak wspaniałe, że Bóg o nie zabiega. Tak potężne, że może oprzeć się miłości Wszechmocnego.
Tak mdłe, że chwyta je w sieci niejedna słabość.

          kwiatek

          

          kwiatek

 

Żywa wiara o nic nie pyta, tylko ufa jak Abraham,
niczego nie chce dla siebie, a wszystko oddaje, nie dopuszcza do serca żadnego lęku, bo wie, że doświadczenia tego życia niczym są wobec radości, które Bóg daje sługom swoim.

Od siebie trzeba wymagać najwięcej.

           kwiatek