Spotkanie 6: Nauczanie o rodzinie kard. Stefana Wyszyńskiego (2)

Duszpasterstwo Bankowców w Warszawie

www.bankowcywarszawa.pl

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

6 spotkanie:

Nauczanie o rodzinie kard. S. Wyszyńskiego (2)

Wychowanie

Ustrój socjalistyczny dążył do przejęcia i narzucenia modelu funkcjonowania i organizacji życia społecznego i gospodarczego, który eliminował lub ograniczał wychowanie dzieci przez rodziców.
Takie działanie Prymas Tysiąclecia uznał za niebezpieczne dla narodu, ponieważ sprzeciwia się prawu Bożemu.

Wychowanie było i jest obowiązkiem i jednocześnie zadaniem, które obowiązuje wszystkie zmieniające się w historii pokolenia. Mają być w tym wychowaniu przekazywane podstawowe wartości niezbędne do godnego życia rodzinnego. Wartości te przenikają do życia społecznego, narodowego. Aby kierować właściwie rodziną, a następnie narodem, jest niezbędne najpierw właściwe kierowanie sobą, kultywowanie w sobie wartości oraz życie nimi i ich upowszechnianie. Odnosi się to szczególnie
do wartości takich jak: trzeźwość, pracowitość, mądrość, wewnętrzna moc i miłość.

Rola rodziny w wychowaniu

Rodzice, według nauki społecznej Kościoła, wychowują dzieci dla dobra społeczeństwa, dlatego powinni uzgadniać swoje prawa wychowawcze z prawami całego społeczeństwa, a więc prawami społeczności narodowej, państwowej, kościelnej. Współdziałanie w wychowaniu rodziny, szkoły, Kościoła
i państwa, konieczne jest dla społecznego ładu. Z jednej strony rodzina może osiągnąć swoje cele jedynie dzięki pomocy innych społeczności. Z drugiej strony bez rodziny nie może istnieć życie społeczeństwa
i państwa. Państwo powstaje ze społeczeństwa, a społeczeństwo z rodziny. Społeczności te otrzymują
od rodziny dar istnienia człowieka. Z rodziny, która ponosi największe trudy i ofiary, człowiek wynosi poczucie więzi społecznej, poczucie obywatelskie, poczucie prawa i porządku, wreszcie poczucie obowiązku

Rola szkoły

Drugim, po rodzinie, środowiskiem i miejscem rozwoju człowieka, jest szkoła. Uzupełnia ono to, czego rodzina nie może zapewnić swojemu dziecku. Szkoła nie może jednak posiadać przywilejów
w wychowaniu dzieci niezależnie od rodziców, czy tym bardziej przeciw nim. Kardynał Wyszyński, autor rozprawy doktorskiej pt.: „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”, podkreśla, że wychowanie
w szkole nie może pogwałcać praw dzieci ochrzczonych i ich rodziców, praw narodu katolickiego,
bez szkody dla dobra powszechnego. Szkoła, choć jest pożyteczna i pożądana dla wychowania społecznego, jest jedynie pomocnikiem rodziców. Nie może niszczyć w dziecku wartości wszczepionych przez rodziców. Szkoła powinna się liczyć głównie z rodzicami, którzy mają prawo i obowiązek wybierania szkół
i przedszkoli, w których jest wychowanie religijne, ponieważ ono jest warunkiem wychowania
w przyjaźni z Bogiem i ludźmi. Wychowanie to wyrabia w dzieciach i młodzieży cnoty osobiste i społeczne, a więc sumienność, obowiązkowość, pracowitość i inne. Szkoła jest cennym uzupełnieniem i wsparciem rodziny. W szkole dziecko ma możliwość nauczenia się szacunku dla siebie i innych. Niestety, szkoła może nie wypełniać swoich obowiązków. Może napotykać na przeszkody takie jak: lekceważenie praw rodziny, Kościoła, narodu, narzucenie narodowi i rodzinie wrogich im programów, wynarodowienie obywateli, walka z religią. Wówczas wzrastają obowiązki rodziny. Wychowanie w szkole, które narusza prawa rodziców, nie służy dobru wspólnemu.

Rola wychowawcza państwa

Państwo, podobnie jak szkoła, ma prawo do wychowania dzieci i młodzieży, ale też ma ono charakter pomocniczy, wspierający rodziców. Jakże daleki do zrealizowania w całym okresie PRL-u był postulat księdza Kardynała, że państwo ma poprzeć rodziców w ich trudzie wychowawczym, ma zapewnić im możność zakładania szkół zgodnie z potrzebami rodziców. Państwo w ogóle nie liczyło się z prawem dzieci do religijnego wychowania w szkole. Państwo ma jednak obowiązek strzec dobra publicznego, w tym dobra rodziny. Prymas Wyszyński wymienił sześć zasad sprawiedliwego ustroju państwowego w stosunku do rodziny. Należą do nich:

1. uznanie, że człowiek jest bogactwem społeczeństwa i państwa;

2. otoczenie rodziny troską i opieką przez społeczeństwo i państwo;

3. zabezpieczenie prawne nierozerwalności małżeństwa;

4. stworzenie warunków gospodarczych sprzyjających życiu rodzinnemu;

5. właściwa polityka ludnościowa wobec rodziny;

6. uznanie współdziałania społeczności na rzecz społeczności rodzinnej.

Obowiązek państwa w tworzeniu właściwego prawa

Pierwszym obowiązkiem państwa jest zabezpieczenie rodziny przez popieranie zdrowej moralności i stworzenie sprzyjającego jej prawa. Państwo przez źle ustanowione prawo może stać się wrogiem rodziny. Prawa państwowe powinny chronić wierność małżeńską i wzajemną pomoc małżonków, ponieważ klęska rozwodów i niesakramentalnych małżeństw, rozbitych ognisk domowych, porzuconych dzieci, godzi nie tylko w prawo Boże, ale godzi też w prawo narodu i państwa. Prymas Wyszyński powtarzał za Piusem XII, że rodzina jest społecznością starszą niż państwo. Rodzina wzmacniając więź przyrodzoną, stwarza dla państwa podstawy bytowania.

Państwo jest zobowiązane do stanowienia słusznych praw, w żadnym wypadku nie mogą to być prawa sprzeczne z prawami naturalnymi. Prawa naturalne Prymas Tysiąclecia uważał za prawa Boskie.
Do podstawowych praw należy prawo do życia. Prawa tego nikt nie może naruszyć, ani go zmienić. Jest ono podstawowe i niezmienne. Jakiekolwiek próby naruszenia go prowadzą wprost do zagłady narodów,
a w dalszej konsekwencji do zagłady ludzkości.

Zadanie wychowawcze Kościoła

Pomoc rodzinie w wychowaniu niesie przede wszystkim Kościół, który ma prawo do wychowania, ponieważ jego charakter jest nadprzyrodzony, zaspokajający naturalne dążenie człowieka do świętości. Kościołowi przysługuje wyłączne prawo do publicznego nauczania prawd religijnych. Ma też prawo nauczania w innych dziedzinach wiedzy i zakładania szkół wszystkich stopni. Natomiast, jeśli Kościół natrafia na przeszkody, kiedy jest zwalczany w szkole nie tylko przez pojedyncze osoby, ale przez państwo, wówczas rodzina powinna go zastąpić w sensie wpajania zasad wiary i tworzenia warunków życia w duchu chrześcijańskim. Rodzina, naród, państwo i Kościół powinny więc współpracować w wychowaniu dzieci. Zwłaszcza szkoła i państwo ze swej natury powinny pełnić pomocniczą rolę wobec wychowawczej roli rodziny.

„Rodzina Bogiem silna”

Hasło „Rodzina Bogiem silna” wiązało się z Jasnogórskimi Ślubami Narodu. Zwracało ono uwagę na konieczność umocnienia związków małżeńskich i rodzinnych na bazie wartości religijnych, na głębokiej wierze narodu – wszystkich rodzin polskich, wszystkich ochrzczonych i wyznających Chrystusa. Moc Boża przekazywana poprzez rodziny do narodu powinna być rozpoznana, i to waśnie ona, ta Moc, miała spowodować duchowe odradzanie się narodu. Hasło „Rodzina Bogiem silna” stawało się jednocześnie wezwaniem i apelem: „Rodzice pamiętajcie! Przyszła w Polsce wasza godzina”! Pewność wiary i wyznania katolickiego, zdaniem Prymasa, było największą mocą ducha rodziny i narodu.

Prymas Wyszyński w specjalny sposób traktował rodzinę nadając jej status Kościoła domowego, wchodzącego w skład kościoła parafialnego; natomiast kościoły parafialne tworzą Kościoły lokalne, czyli diecezje, co razem stanowi Rodzinę Rodzin Bożych. Pojęcie rodziny jako Kościoła domowego w sposób szczególny zostało rozwinięte przez Sobór Watykański II, a następnie przez Adhortację Apostolską Familiaris consortio. Kardynał Wyszyński nadawał rodzinie szczególną godność i znaczenie, a także przypisywał jej podmiotowość w szczególnej opiece i błogosławieństwie Bożym.

(na podstawie informacji z "Kultura - Media - Teologia", 2010/ 3)

ABC Społecznej Krucjaty Miłości

1. Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje.

  Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata.

 

2. Myśl dobrze o wszystkich - nie myśl źle o nikim.

  Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego.

 

3. Mów zawsze życzliwie o drugich - nie mów źle o bliźnich.

  Napraw krzywdę wyrządzoną słowem.

  Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.

 

4. Rozmawiaj z każdym językiem miłości.

  Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj.

  Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez.

  Uspokajaj i okazuj dobroć.

 

5. Przebaczaj wszystko, wszystkim.

Nie chowaj w sercu urazy.

  Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody.

 

6. Działaj zawsze na korzyść bliźniego.

  Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął,

  aby tobie tak czyniono.

  Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien,

  ale co Ty jesteś winien innym.

 

7. Czynnie współczuj w cierpieniu.

  Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.

 

8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni,

  jak Ty korzystasz z pracy drugich.

 

9. Włącz się w społeczną pomoc bliźnim.

  Otwórz się ku ubogim i chorym.

  Użyczaj ze swego.

  Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.

 

10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.

 

Myśli wyszukane Prymasa Tysiąclecia
– kardynała Stefana Wyszyńskiego

Zagadnienia "brak czasu" nie rozwiąże się przez pośpiech,
lecz przez spokój.

           kwiatek
          kwiatek

Wewnętrzne życie polega na doznawaniu miłości od Boga samego i okazywaniu
- na miarę naszych skromnych, słabych możliwości - miłości Bogu.

Światu potrzeba więcej wrażliwych serc i mniej zimnej stali.

          kwiatek
           kwiatek

Pochwała i uwielbienie to najbardziej szczytna modlitwa, odpowiadająca woli Boga, jest to zarazem modlitwa najbardziej pozytywna.
Przez żadną inną modlitwę tak się nie sycimy, jak przez modlitwę pochwalną.

Pokój światowy zaczyna się od pokoju naszego serca.

           kwiatek
           kwiatek

Nie można brnąć bezkrytycznie w tzw. nowoczesność,
bo ona jest pełna fałszu i bierze ludzi w niewolę.

Nie musisz wszystkiego rozumieć, wystarczy,
że wszystko, co Bóg daje, kochasz.

           kwiatek
            kwiatek

Każdy człowiek musi być wrażliwy na obfitość darów Bożych
i ma im nadawać właściwy sens, przez właściwe zrozumienie celowości rzeczy.

Kościół Boży nieustannie nam pomaga, aby w nas był Bóg, aby On dobrze w nas się czuł; przygotowuje nas do tego zadania, by przez nas i nasze życie docierał do wszystkich miejsc, spraw i stosunków, by nadawać im Boże oblicze i charakter.

           kwiatek
           kwiatek

Ilekroć będzie nam ciężko z sobą i otoczeniem,
jedno spojrzenie przez miłość na krzyż przywróci nam pokój i radość.

Gdyby w Polsce zniknęło pokolenie zdolne do ofiar,
musielibyśmy już dzisiaj wątpić w zachowanie niepodległości.

           kwiatek
           kwiatek

Drobne i nieznaczne dokonania mogą nas uczynić wielkimi,
podczas gdy wielkie mogą nas upodlić, jeśli są źle wykonane.

Chrystus prowadził rzesze ludzkie do nieba przez krzyż - i nasze cierpienie może niekiedy otworzyć niebo wielu ludziom. Krzyż jest dla współczesnego
świata wyrzutem sumienia, bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa. Dlatego obecnie jest tak odrzucany.

           kwiatek

         

         kwiatek 

 

Bóg przygotowuje niewidzialne dary, których my nie rozeznajemy,
a nawet się ich nie domyślamy, sądząc, że otrzymamy je dopiero kiedyś w niebie. Tymczasem one są już teraz. Bóg je na dziś przygotował,
na naszą obecną codzienność.

Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom,
ale zachowanie ich daje radość, a pogwałcenie mnoży krzyże i mękę.

           kwiatek
           kwiatek

Nowoczesna służba Bogu i ludziom to nie jest zespół dyspens
i zwolnień, ale zaproszenie do ofiary z siebie.

Oby wreszcie zrozumiano, że największą wartością dla narodu jest nie tyle cenny węgiel czy miedź - Polska waluta w wymianie międzynarodowej -
ale człowiek i to każdy!

           kwiatek
           kwiatek

Trudności życia, kłopoty, męki i bóle, niezgodne usposobienia
czy też wady lub nałogi w życiu nabyte, taki czy inny ustrój państwa
lub życia gospodarczego, nie odbierze wam radości.
Bo największą radością dla was, matki i dla was, ojcowie,
po ciężkim trudzie i męce pracy codziennej, jest wasza rodzina.

Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię,
a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości,
trzeba wszystko oddawać Maryi.

           kwiatek
           kwiatek

We wszystkim tym, co zdarza się w życiu człowieka, trzeba odczytać
ślady miłości Boga. Wtedy do serca wkroczy radość.

Największa nieznana człowieka: serce. Tak wspaniałe, że Bóg o nie zabiega. Tak potężne, że może oprzeć się miłości Wszechmocnego.
Tak mdłe, że chwyta je w sieci niejedna słabość.

          kwiatek

          

          kwiatek

 

Żywa wiara o nic nie pyta, tylko ufa jak Abraham,
niczego nie chce dla siebie, a wszystko oddaje, nie dopuszcza do serca żadnego lęku, bo wie, że doświadczenia tego życia niczym są wobec radości, które Bóg daje sługom swoim.

Od siebie trzeba wymagać najwięcej.

           kwiatek
     

Spotkanie 5: Nauczanie o rodzinie kard. Stefana Wyszyńskiego (1)

Duszpasterstwo Bankowców w Warszawie

www.bankowcywarszawa.pl

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

5 spotkanie:

Nauczanie o rodzinie kard. S. Wyszyńskiego (1)

Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia po Bogu najbardziej kochał Polskę, kochał każdego. Za jego ziemskiego życia to, o czym pisał i czego nauczał, było sprzeczne z „normami” wyznaczanymi przez socjalistyczny ustrój. Poglądy Jego, uznane za przestarzałe, niemodne
i konserwatywne, nie pomagały nowej władzy ugruntowywać swojej pozycji ani stwarzać nowego rodzaju człowieka — homo sovieticus. Pragnął Polski mocnej, oddanej Chrystusowi i Jego Matce. Pragnął Polski trzeźwej, szanującej życie, sprawiedliwej, zbudowanej na fundamencie praw osoby ludzkiej, świadomej swojej tożsamości historycznej, kulturowej i ekonomicznej. Owa niepopularność nauki
ks. kard. Wyszyńskiego oraz jego niezłomny charakter doprowadziły do odizolowania go od społeczeństwa poprzez uwięzienie w latach 1953-1956. Wbrew oczekiwaniom władz PRL nie spowodowało to jednak złagodzenia jego stanowiska i do końca pozostał wierny ideałom, które wyznawał. Jakże aktualne — także dziś — są jego poglądy na rzeczywistość społeczno-polityczną!

Nauczanie Prymasa Tysiąclecia o rodzinie i narodzie jest niezwykle aktualne. Wrogami rozbijającymi osobowość ludzką jest ateizacja i bezbożnictwo. Człowiek bez wiary staje się sprawcą nieładu, rozbicia psychicznego i duchowego, a w następstwie społecznego. Przyjacielem osobowości ludzkiej jest zawsze rozumna wola człowieka. Dzięki niej potrafi przezwyciężyć wszelkie przeciwności. Człowiek jest istotą społeczną i ma społeczne dążenia zdobywając się na miłość, dobro i prawdę. Zdaniem Prymasa – wrogami szczęścia rodzinnego są egoizm, zapatrzenie się w siebie, szukanie swoich interesów, spraw i uciech, a wrogami rodziny są wszelkie postaci rozwiązłości, które atakują zwłaszcza ducha naszej młodzieży. Tylko za cenę trzeźwości, opanowania zmysłów i popędów, można zachować wspólnotę
i jedność rodziny. Rodzina jest podstawą dla narodu nazwanego rodziną rodzin. Obecnie życie rodzinne ulega rozbiciu poprzez nadmierną pracę rodziców. Wzrasta nieustannie plaga rozwodów. Powstają liczne związki nieformalne, związki na próbę. Szczytem błędnej formacji prawnej i moralnej są związki homoseksualne. Aby zaradzić tym wszystkim niebezpieczeństwom, należałoby wprowadzić nauczanie Kardynała Wyszyńskiego w praktyczne działanie. Zagrożenia te były bowiem przez Prymasa rozpoznane, omówione i wnikliwie zbadane już ponad 60 lat temu.

Pojęcie rodziny i narodu

Nauczanie Kardynała Wyszyńskiego charakteryzuje troska o autentyczny, chrześcijański kształt rodziny polskiej. Wypływało to z Jego pasterskiej odpowiedzialności i głębokiego patriotyzmu, które podpowiadały mu, że bez rodziny nie ma przyszłości narodu. Zdaniem Prymasa Tysiąclecia drogą Kościoła w Polsce jest człowiek formowany przez dwie najważniejsze i naturalne dla niego wspólnoty: rodzinę
i Naród. „Rodzina i Naród – pisał Prymas Wyszyński – to nie są instytucje, to są organizmy żywe, mające swoją własną dynamikę i przejawy biologicznego bytowania. Poza nimi wszystkie inne formy bytowania, takie jak państwo, rząd, partia – mają wymiar instytucji. Naród i rodzina muszą istnieć, a tamte instytucje mogą istnieć lub nie”. Rodzina była dla Prymasa największą siłą narodu, a jednocześnie gwarancją jego przetrwania. Wyszyński mawiał, że bez mocnej, czystej, zwartej, zespolonej rodziny, nie ma narodu. Dlatego tworząc naród, trzeba pracować nad umocnieniem i zjednoczeniem każdej rodziny.

Naród rodziną rodzin

Naród jest rodziną rodzin. I tylko na tym fundamencie może się spokojnie rozwijać życie osobiste, rodzinne, religijne, społeczne, zawodowe, narodowe i państwowe. Wiele jego wypowiedzi koncentruje się na zdecydowanym przypominaniu, że rodzina jest naturalną i trwałą społecznością, bezwzględnie konieczną dla istnienia i rozwoju człowieka, narodu i państwa. Naród powstaje z rodziny. Między rodziną a narodem i państwem istnieje więc zasadnicza i konieczna relacja. Posiada ona –
w nauczaniu Kardynała – charakter społecznej zależności: zdrowa biologicznie i moralnie rodzina przedłuża byt narodu, zabezpiecza jego tożsamość i dziejowy rozwój. Z kolei naród i państwo w trosce
o zabezpieczenie własnego bytu dążą do podtrzymywania należnej pozycji rodziny w społeczeństwie.
To, czego najbardziej potrzebuje i czym żyje naród, to miłość, dobro i pokój. Te wartości są zdobywane, potwierdzane i wypracowywane poprzez wychowanie właśnie w rodzinach katolickich.

Zagrożenia wewnętrzne w rodzinie

Również największym zagrożeniem dla rodziny jest postawa akceptacji możliwości rozwodu. Takie działanie rozrywające rodzinę Prymas utożsamiał z działaniem przeciw narodowi w sposób bezpośredni. Poważnym zagrożeniem, tak dla rodziny, jak i dla narodu, była plaga narastającego pijaństwa. Nadużywanie alkoholu było tłumaczone brakiem właściwego poziomu życia. Nędzne zarobki nie pozwalały rodzinom na godziwe życie i nie rokowały możliwości jakiegokolwiek oszczędzania. Z takim rozumowaniem nie zgadzał się Prymas Wyszyński. Uważał, że nie można jednego nieszczęścia pogłębiać jeszcze gorszym.

Sposoby walki o rodzinę i naród

Poprzez swoje nauczanie Prymas Wyszyński sformułował coś na kształt programu prorodzinnego, który zawierał typowo społeczno-ekonomiczne postulaty: poprawa płacy ojców, wprowadzenie dodatku wychowawczego dla matek, dowartościowanie ekonomiczne rodziny dla celów opiekuńczych wobec dzieci, zerwania z wyzyskiwaniem ludzi pracy. Według programu to przede wszystkim rodzice mają obowiązek stawać w obronie praw swej rodziny i własnych dzieci, a szczególnie prawa do wychowania ich według własnego światopoglądu. Wezwania te zawarte zostały m.in.
w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 roku i 11 marca 1975 roku. Uruchomiły one powstawanie w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i dały podstawy do lepszego organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich.

Prawa i obowiązki rodziny i narodu

Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie,
bez sztucznych ograniczeń i barier; prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa wolności do wyrażania siebie, do zachowania
i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Obowiązkiem narodu, państwa, ale i rodziny jest zapewnienie rozwoju człowieka. Państwo powinno polepszać warunki bytowe rodziny, tzn. zwiększenie dochodów ojców rodzin, aby to na nich spoczywał obowiązek utrzymania żony i dzieci, tak aby nie trzeba było w tę pracę angażować kobiet. Prymas był przeciwny nadmiernej aktywności zawodowej kobiet, gdyż obawiał się, że ich praca będzie miała negatywny wpływ na funkcjonowanie rodziny. Nie zabraniał kobietom pracować, ale twierdził, że matka powinna mieć wybór, a nie być zmuszana do pracy. Nadto uważał, że jeśli kobieta posiada wysokie kwalifikacje do piastowania określonego stanowiska,
to po urodzeniu dziecka powinno się stworzyć jej możliwość powrotu do pracy na pół etatu.

Znaczenie wiary

Aspektem łączącym działania małżonków, rodzin, narodu jest, zdaniem Wyszyńskiego, wiara. Wiara, że w obliczu Boga obywatel każdego państwa jest niczym innym, tylko dziecięciem Bożym, że to,
co nas jednoczy, to jeden Ojciec – Niebieski. Prymas mówił ”mamy delikatny i piękny wzór w Najświętszej Rodzinie. Wpatrujmy się w Nią, abyśmy umieli pielęgnować te wszystkie uczucia, które są potrzebne, by nie obrażać się na siebie, nie gniewać i nie udręczać się wzajemnie, ale by w rodzinie kwitł pokój Boży”. Zaznaczał, że nie może być rozbieżności – to, co istotne dla rodziny, „Musi być w jakimś wymiarze uznane, uszanowane i skoordynowane w życiu narodowym i państwowym”.

Rola mężczyzny i kobiety

Z nauczania Wyszyńskiego jasno wynika, że rola ojca koncentruje się przede wszystkim
na odpowiedzialności. Jej wzorem jest Bóg Ojciec. „Teraz staje się oczywiste, dlaczego Bóg Ojciec okazał światu Syna swego jako dziecię! Dlatego, byśmy lepiej zrozumieli, że Bóg jest Ojcem!”. Każdy ojciec
ze względu na swe powołanie musi wypracować w sobie cnoty rodzinne: troskliwość, pracowitość, oszczędność, trzeźwość, a obok nich czystość i skromność. Taka postawa stanowi wzór dla dzieci
i młodzieży. Kardynał Prymas karcił dwuznaczność w życiu moralnym, odrzucał stanowczo podwójną moralność: inną dla mężczyzny, surowszą dla kobiety. Ojciec wspólnie z matką odpowiedzialny jest
za wychowanie swoich dzieci, musi więc chronić je przed niebezpieczeństwami, uczyć kultury i zasad moralnych. Szczególnie wysoka ranga w nauczaniu Prymasa przyznawana jest macierzyństwu. Szacunek dla macierzyństwa skłania Kardynała Wyszyńskiego do obrony godności kobiety. Nie tylko kobiety – matki, aczkolwiek jej ranga jest najwyższa, ale kobiety w ogóle. Z największą żarliwością Prymas zawsze przemawiał do kobiet, zwłaszcza do matek. Zdawał sobie sprawę, że zarówno w przeszłych dziejach narodu, jak i w chwili obecnej, są one filarami wiary, obyczaju i kultury narodowej. Kobieta jest darem Stwórcy dla mężczyzny. Stanowi dlań pomoc równorzędną mu naturą, osobowością, charakterem
i przymiotami.

(na podstawie informacji z "Kultura - Media - Teologia", 2010/ 3)

Myśli wyszukane Prymasa Tysiąclecia
– kardynała Stefana Wyszyńskiego

Jesteśmy mocni w wierze, ale ... słabi w czynie.

         kwiatek
           kwiatek

Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie, wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!

Każda prawdziwa miłość musi mieć swój Wielki Piątek.
To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy - Krzyż stoi!

         kwiatek
           kwiatek

Każda rzecz wielka musi kosztować i musi byś trudna.
Tylko rzeczy małe i liche są łatwe!

Krzyż jest dla współczesnego świata wyrzutem sumienia,
bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa.

           kwiatek
           kwiatek

Łatwiej zmienić ustrój, trudniej - odmienić człowieka.

Mamy nieustannie poświęcać siebie dla innych,
jak Chrystus poświęcił siebie dla nas.

           kwiatek
           kwiatek

Na każdy kroku walczyć będziemy o to, aby Polska - Polska była!
Aby w Polsce po polsku się myślało.

Najważniejsze jest zwycięstwo nad małym,
czymś niesłychanie małym - nad sobą.

         kwiatek
          kwiatek

Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę.

Naród, który nie wierzy w wielkość
i nie chce wielkich ludzi, kończy się.

           kwiatek
          kwiatek

Nie tylko człowiek ma być Boży, nie tylko rodzina ma być Boża,
Bożym ma być także naród.

Po to gromadzimy, abyśmy mieli co rozdawać.

           kwiatek
          kwiatek

Szkoła musi być narodowa! Szkoła musi dać dzieciom i młodzieży miłość do ojczyzny, do kultury domowej, rodzinnej i narodowej. I musi wychować w tym duchu.

Sztuką jest umierać dla Ojczyzny,
ale jeszcze większą sztuką jest dobrze żyć dla niej.

           kwiatek
           kwiatek

Z drobiazgów życiowych wykonanych wielkim sercem
powstaje „wielkość człowieka”.

Polaków nie zdobywa się groźbą, tylko sercem.

          kwiatek
           kwiatek

Pełnić na ziemi wolę Ojca, mieć wobec Niego pełną uległość,
to gwarancja Nieba.

Ilekroć do twojego pokoju wchodzi kobieta, zawsze wstań,
choćbyś był najbardziej zajęty.

           kwiatek
           kwiatek

Im bardziej Polska będzie kochać, tym więcej będzie miała wrogów.

Niepokoi nas łatwość, z jaką obecnie decyduje się o ziemi,
bez wizji dziejowej ku przyszłości, bez należnego przemyślenia,
jak będzie w następnym wieku, po roku 2000, na polskiej ziemi.

           kwiatek
           kwiatek

"Odnowa soborowa" nie rozgrywa się na peryferiach życia katolickiego,
ale dotyczy głównie życia ludzi. Chodzi przede wszystkim o to,
czy człowiek jest świadomy, że jest dzieckiem Boga,
że przez chrzest staje się świątynią Trójcy Świętej.

Bóg jest bliżej nas niż o tym myślimy.
Szukamy Go zazwyczaj za daleko.

           kwiatek
           kwiatek

Bóg nigdy nie rezygnuje ze swoich dzieci, nawet z takich,
które stoją plecami do Niego.

Bóg tak w świecie działa, że im czasy są bardziej pyszne, butne,
zarozumiałe i pewne siebie, tym pokorniejsze sługi światu posyła.

           kwiatek
           kwiatek

Bóg w swym wielkim miłosierdziu nawet swoją sprawiedliwość
obraca w miłość i sprawia, że przez niejedną słabość lepiej poznajemy dobroć Boga i godność człowieka.

Coraz częściej dochodzi się dzisiaj do przekonania, że nie ma sensu wyliczanie dzielących świat różnic, natomiast wielką mądrością jest wynajdywanie
takich mocy i wartości, które jednoczą wszystkich ludzi.

          kwiatek
           kwiatek

Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia,
które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.

Człowiek nie może pragnąć zupełnego wyzwolenia się ze znoju pracy,
bo trud wyzwala z grzechu. (z książki "Duch pracy ludzkiej")

           kwiatek
          kwiatek

Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania innych.

Człowiek, który nie lubi i nie umie przebaczać,
jest największym wrogiem samego siebie.

          kwiatek
         kwiatek

Zaprzestańmy stawiać wymagania innym! Sobie je dyktujmy!

Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć, dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu.

           kwiatek
         kwiatek

Wszyscy postulujemy sprawiedliwość, domagamy się jej dla siebie,
ale nie zawsze myślimy o tym, że innym musimy ją świadczyć.

     

Spotkanie 3: Święty Jan Paweł II - papieżem rodziny

Duszpasterstwo Bankowców w Warszawie

www.bankowcywarszawa.pl

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

3 spotkanie:

Święty Jan Paweł II    - papieżem rodziny

„Święty Jan Paweł II - papież rodziny”. Wśród licznych tytułów, które nadano papieżowi Wojtyle, ten jest szczególnie uprawniony - małżeństwo, rodzina, obrona życia, były w centrum jego refleksji, nauczania i posługi.

Jako papież wydawał dokumenty, powołał Radę ds. Rodziny oraz Akademię Pro Vita, ale przede wszystkim, w każdym punkcie kuli ziemskiej, w trakcie ponad stu pielgrzymek, przemawiał do rodzin, spotykał się z nimi, odwiedzał ich nawet we własnych domach. Nie mógł tego nie robić, był to jego duszpasterski priorytet, gdyż, często powtarzał, przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę.

Krakowskie dziedzictwo

Problematyką rodziny zainteresował się ks. Karol Wojtyła jeszcze w latach, gdy był duszpasterzem przy kościele św. Floriana w Krakowie. Jego praca nie ograniczała się jednak tylko do posługi wiernym i spotkań z grupą młodych ludzi by dyskutować o małżeństwie, ojcostwie i macierzyństwie, rodzeniu i wychowaniu dzieci. Był on świadom, że Kościół powinien dać kompleksową odpowiedź na te zagadnienia.

Jego biograf George Weigel często podkreśla, że Karol Wojtyła miał niezwykłe wyczucie, jakie będą najważniejsze tematy nurtujące współczesnych. W efekcie debat z „Rodzinką”, jak określali się jego młodzi przyjaciele oraz refleksji filozogiczno-teologicznej profesora KUL, powstało studium „Miłość i odpowiedzialność”. Tematem studium są, jak określał to sam Autor we wstępie, „osoba poddana oddziaływaniu popędu seksualnego, następnie miłość między mężczyzną i kobietą, która wzrasta na podłożu tego popędu, następnie cnota czystości, która jest koniecznym elementem tej miłości, i ostatecznie sprawa małżeństwa i powołania”.

Duszpasterz, później biskup krakowski, nie ograniczał się jednak jedynie do naukowej refleksji. W tym samym roku wydał pod pseudonimem Andrzej Jawień utwór „Przed sklepem jubilera”, który był, jak sam określił „medytacją o sakramencie małżeństwa przechodzącą chwilami w dramat”.

Zabijanie dzieci w łonie matek stało się legalne w PRL od 1956 r. Odpowiedzią bp Wojtyły były nie tylko kazania i budzenie sumień. W archidiecezji krakowskiej powstał jeden z pierwszych w kraju Dom Samotnej Matki, prowadzony przez siostry nazaretanki.

Soborowe spojrzenie

Koncepcja ks. prof. Wojtyły idealnie współgrała z soborowym spojrzeniem na małżeństwo, jako na przymierze mężczyzny i kobiety. Sobór Watykański II poświęcił wiele uwagi rodzinie. Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”, podkreśla, że Bóg „uświęcił rzeczywistość rodziny, napełniając ją Bożą łaską i ukazując w pełni jej powołanie i misję”. Małżonkowie zaś „są dla siebie wzajemnie i dla dzieci świadkami wiary i miłości Chrystusa”, zaś „rodzina chrześcijańska uczestniczy (...) w proroczym powołaniu Kościoła: poprzez swój styl życia „pełnym głosem oznajmia zarówno obecne cnoty Królestwa Bożego, jak i nadzieję błogosławionego życia”.

To spojrzenie musiało być głęboko akceptowane przez Jana Pawła II, który często powtarzał, w duchu dokumentów Soboru, że dobro osoby i społeczeństwa jest ściśle związane z „pomyślną sytuacją” rodziny.

Teologia ciała

Kard. Karol Wojtyła miał jasną wizję priorytetów, jakimi powinien poświęcić się papież w swym nauczaniu i działaniach. Gdy został wybrany na następcę św. Piotra z niespożytą energią zaczął je realizować, korzystając z polskich doświadczeń - wydawał dokumenty i spotykał się z konkretnymi ludźmi, poznając ich życie i problemy.

Jest rzeczą znamienną, że krótko po wyborze za jeden z najpilniejszych tematów uznał teologię ciała. W 1979 roku rozpoczął cykl 179 katechez „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Kontynuując swoje krakowskie refleksje, papież ukazuje personalistyczny wymiar ludzkiej miłości i podkreśla, że kobieta i mężczyzna zostali stworzeni na podobieństwo Boga, są wobec siebie komplementarni, a człowiek staje się odzwierciedleniem Boga nie tyle w akcie samotności, ile w akcie komunii. Ich miłość, która ma wymiar cielesny i duchowy pochodzi od Boga - a oni się miłują, ponieważ On ich umiłował, zaś Chrystus ukazał małżeństwo, jako dar dla drugiej osoby. Seksualność nie jest źródłem grzechu czy pożądania, lecz przede wszystkim obdarowaniem, tworzeniem komunii życia i osób.

„Płeć (...) jest czymś więcej niż tajemniczą siłą ludzkiej somatyki, działającą jakby na prawach instynktu. Na poziomie człowieka i we wzajemnej relacji osób oznacza ona wciąż na nowo przekraczanie granicy samotności człowieka, wyrażonej w osobowej konstytucji ciała stanowiącej o pierwotnym jego sensie.

George Weigel z podziwem komentował papieski wykład teologii ciała - najbardziej twórczej odpowiedzi Kościoła na rewolucję seksualną, która odkrywa przed jej entuzjastami nieznane horyzonty, o których nawet nie przeczuwają. Zdaniem Weigla jest to „tykająca bomba”, która dopiero w przyszłości wybuchnie w wielką siłą.

Jan Paweł II nie chciał być sam w swoich poszukiwaniach teoretycznych. W 1981 r. powołał Papieską Radę ds. Rodziny. Rada zajmuje się szczególnie: teologią i katechezą rodziny, duchowością małżeńską i rodzinną, prawami rodziny i dziecka, formacją świeckich odpowiedzialnych za duszpasterstwo rodzin oraz kursami przedmałżeńskimi.

Tym celom także służył Instytut Studiów nad Małżeństwem i Rodziną przy Lateranum w Rzymie, który koordynował wysiłki w obronie poczętego życia, gromadził wiadomości na temat sytuacji rodzin oraz rozwijał współpracę z Papieską Radą do Spraw Świeckich i urzędami Kurii Rzymskiej w zakresie problematyki rodziny.

Jan Paweł II uczestniczył w pierwszych trzech Światowych Spotkaniach Rodzin - dwukrotnie w Rzymie i w Rio de Janeiro. Już w pierwszym, rzymskim spotkaniu w 1994 r. mówiono o rodzinie, jako o sercu cywilizacji miłości, w 1997 jako o darze, zobowiązaniu i nadziei ludzkości, zaś w 2000 ponownie w Rzymie zwracano uwagę, że dzieci są wiosną rodziny i społeczeństwa.

Miłość, małżeństwo i rodzina to „wielki temat Jana Pawła II”. Mówił o rodzinach i widział w nich remedium na najtrudniejsze problemy świata. W Liście na XVIII Międzynarodowy Kongres Rodziny w 1994 r. stwierdził, że „Rodzina jest prawdziwym fundamentem społeczeństwa i stanowi jedno z najcenniejszych dóbr ludzkości. Jest środowiskiem posiadającym najlepsze warunki do przekazywania wartości religijnych i kulturowych, które pomagają człowiekowi w ukształtowaniu własnej tożsamości. Dzisiaj instytucja rodziny przeżywa kryzys i jest także narażona na liczne niebezpieczeństwa, których celem jest pomniejszenie jej świętej godności i jej szczególnego znaczenia, jakie posiada w Kościele i społeczeństwie. Potrzeba więc odważnej i ofiarnej współpracy wszystkich ludzi dobrej woli, aby rodzinie współczesnej pomóc odkryć piękno i wielkość jej powołania do miłości i służby życiu.

Rodzinie poświęcił w 1981 r. adhortację apostolską „Famfliaris consortio”, w której opisuje wyzwania, przed którymi stanęła ta bosko-ludzka rzeczywistość. Pisze o antykoncepcji, rozwodach i związkach niesakramentalnych i przyznaje, że wierne trwanie w tej wspólnocie nie jest dziś łatwe.
We współczesnym świecie świadectwo rodzin staje się szczególną wartością - podkreśla Jan Paweł II, który pragnie też, aby wśród tych trudności wszyscy, także przeżywający kryzys, znajdowali oparcie w Kościele.

Z okazji Roku Rodziny, który obchodzony był w Kościele w 1994 roku pisząc „List do rodzin”, Jan Paweł II „zapukał do ich drzwi” kierując do nich specjalne przesłanie - zaproszenie. W liście po raz pierwszy używa w tym dokumencie określenia „cywilizacja miłości” i „cywilizacja śmierci”, które się ze sobą ścierają. Jan Paweł II wyjaśnia swe intencje: „Staraliśmy się w tym Liście ukazać, jak bardzo rodzina znajduje się pośrodku tego wielkiego zmagania pomiędzy dobrem a złem, między życiem a śmiercią, między miłością a wszystkim, co jest jej przeciwieństwem. Rodzinom powierzone jest zadanie walki przede wszystkim o to, ażeby wyzwolić siły dobra, których źródło znajduje się w Chrystusie Odkupicielu człowieka, aby te siły uczynić własnością wszystkich rodzin, ażeby — jak to powiedziano w polskim Millenium chrześcijaństwa — rodzina była „Bogiem silna””.

Jako pierwszy papież Jan Paweł II wyniósł na ołtarze dwie pary - w 2001 r. włoskie małżeństwo Luigiego i Marii Quattrocchich oraz w roku 1994 Zelii i Ludwika Martinów, rodziców św. Teresy z Lisieux.

Obrońca życia

Temat obrony życia także był stale obecny w jego nauczaniu. W 1994 r. powołał zespół ekspertów, którzy zajmowaliby się takimi zagadnieniami jak aborcja, eutanazja, klonowanie, komórki macierzyste, niepłodność i alternatywy dla zapłodnienia in vitro, konsekwencje aborcji dla kobiety.

Rok później powstała fundamentalna encyklika „Evangelium Vitae”, w której Papież odnosi się do dramatycznych problemów współczesności, m.in. aborcję i eutanazję, które określa bezkompromisowo - nazywa je „okrutnymi zbrodniami”. Apeluje do kobiet, aby zaangażowały się w obronę życia i budowę cywilizacji życia.

W dziele kształtowania nowej kultury sprzyjającej życiu, kobiety mają do odegrania rolę wyjątkową, a może i decydującą. W sferze myśli i działania: mają stawać się promotorkami „nowego feminizmu”, który nie ulega pokusie naśladowania wzorców „maskulinizmu”, ale umie rozpoznać i wyrazić prawdziwy geniusz kobiecy we wszystkich przejawach życia społecznego, działając na rzecz przezwyciężania wszelkich form dyskryminacji, przemocy i wyzysku.

W Roku Rodziny, w 1994 r. Jan Paweł II beatyfikował, a dekadę później kanonizował włoską lekarkę Giannę Berettę Mollę, matkę czwórki dzieci, która nie zgodziła się na aborcję, gdy wykryto u niej śmiertelną chorobę. Urodziła swoje najmłodsze dziecko, po czym zmarła.

Do rodaków

„Rodzina jest pierwszą i podstawową szkołą miłości społecznej. Trzeba uczynić wszystko, ażeby ta szkoła mogła pozostawać sobą. Równocześnie zaś rodzina musi być na tyle silna Bogiem — czyli miłością wzajemną wszystkich, którzy ją tworzą — że potrafi pozostać ostoją dla człowieka pośród wszystkich niszczycielskich prądów i bolesnych doświadczeń” - mówił Jan Paweł II w czasie nabożeństwa Maryjnego w Katowicach w 1983 r., w czasie drugiej pielgrzymki do Ojczyzny.

Najmocniej jednak wybrzmiały i brzmią nadal słowa z kazania, wygłoszonego w Kielcach
w 1991 r. w trakcie czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, którą sam określił wędrowaniem śladami Dekalogu. „Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, którzy za tę moralność małżeńską, rodzinną mają odpowiedzialność, tych wszystkich: czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie? Nie można tutaj mówić o wolności człowieka, bo to jest wolność, która zniewala. Tak, trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzalej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród, wszystkie dziedziny jego życia, ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwała, a właściwie go zniewala i znieprawia. Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia u progu III Rzeczypospolitej! (…) Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna”.

W czasie pielgrzymek do Polski spotykał się z tysiącami rodzin. Miłość konkretnej rodzinie okazał Jan Paweł II, gdy spotkał się w 1999 r. z rodziną Milewskich, z ubogą rodziną z Leszczewa nad Wigrami.

Zamanifestował w ten sposób swoje głębokie przeświadczenie, że „promieniowanie ojcostwa”, o którym pisał, polega na tym, że Bóg kocha bardzo konkretnie i pochyla się nad znanymi z imienia i nazwiska ludźmi.

Podsumowanie

Wśród najważniejszych dokumentów Jana Pawła II o rodzinie, obok wspomnianego już Listu do rodzin (1994 r.), są także: Adhortacja Familiaris Consortio (1981 r.), List Apostolski Ojca Świętego Jana Pawła II Mulieris Dignitatem (1988), Encyklika Evangelium Vitae (1995 r.), List Ojca Świętego Jana Pawła II do moich Braci i Sióstr — ludzi w podeszłym wieku (1999r.) oraz monumentalne dzieło — katechezy środowe „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Także na gruncie polskim zostały wypowiedziane ważne słowa o rodzinie w homiliach w Kielcach w 1991 roku, w Kaliszu w 1997 roku.

(na podstawie informacji z KAl)

Myśli wyszukane

Nie można żyć tylko na próbę, nie można umierać tylko na próbę.
Nie można kochać tylko na próbę, przyjmować tylko na próbę i na czas człowieka.

kwiatek
kwiatek

Rodzina bierze swój początek w miłości,
jaką stwórca ogarnia stworzony świat.

Rodzina Bogiem silna staje się siłą człowieka i całego narodu.

 kwiatek          

 

kwiatek

Różnymi drogami biegnie życie ludzkie,
ale wszyscy szukają szczęścia i miłości.

Nigdy nie jest tak, żeby człowiek czyniąc dobrze drugiemu,
tylko sam był dobroczyńcą.
Jest równocześnie obdarowywany, obdarowywany tym,
co ten drugi przyjmuje z miłością.

kwiatek
kwiatek

Społeczeństwo powinno być zorganizowane w taki sposób,
aby żony i matki nie były praktycznie zmuszone do pracy
poza domem, i aby wówczas, gdy kobieta postanowi poświęcić się
całkowicie rodzinie, rodzina ta mogła godnie żyć i rozwijać się.

Jak można kochać Boga, który jest niewidzialny,
nie kochając człowieka, który jest obok nas.

kwiatek
kwiatek

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
lecz przez to czym dzieli się z innymi.

Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem
stosunku człowieka do człowieka.

kwiatek
kwiatek

To miłość nawraca serca i daruje pokój ludzkości,
która wydaje się czasem zagubiona i zdominowana
przez silę zła, egoizmu i strachu.

Należy przezwyciężyć myślenie, zgodnie z którym
większym zaszczytem dla kobiety jest praca poza domem
niż zajmowanie się domem.

kwiatek
kwiatek

Dzieci są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem,
który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością,
która pozostaje zawsze otwarta.

Dzisiaj jesteście małym płomykiem, ale dzięki lasce Bożej
możecie się stać płonącą pochodnią,
niosącą światło Ewangelii i ciepło waszej wzajemnej miłości
i przyjaźni wszystkim rodakom.

kwiatek
kwiatek

Jest w ciele ludzkim zdolność wyrażania miłości, tej miłości,
w której człowiek staje się darem.

Jesteśmy tym bogatsi im więcej rzeczy zbędnych zdołamy odrzucić.

kwiatek
kwiatek

Każde życie, nawet najmniej znaczące dla ludzi, ma wieczną
wartość przed oczami Boga.

Miłość nie oznacza emocjonalnego przemijania czy chwilowego oczarowania, ale wyraża wolę i odpowiedzialną decyzję
związania się całkowicie „na dobre i na złe”.
Jest darem z siebie samego drugiemu człowiekowi.

kwiatek
kwiatek

Modlić się znaczy dać trochę swojego czasu Chrystusowi,
zawierzyć Mu, pozostawać w milczącym słuchaniu Jego Słowa,
pozwalać mu odbić się echem w sercu.

Możemy zbudować cywilizację godną człowieka.
Czyniąc to, przekonamy się, że łzy naszego stulecia przygotowały ziemię
na nową wiosnę ludzkiego ducha.

kwiatek
kwiatek

Na kryzys cywilizacji trzeba odpowiedzieć cywilizacją miłości.

Człowieka trzeba mierzyć miarą serca. Sercem! (...)
Człowieka trzeba mierzyć miarą sumienia, miarą ducha,
który jest otwarty ku Bogu.  
Trzeba więc człowieka mierzyć miarą Ducha Świętego.

kwiatek
kwiatek

Człowiek, który chce zrozumieć siebie samego do końca - musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością,
ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa.

Człowiekowi współczesnemu zagraża duchowe znieczulenie,
a nawet śmierć sumienia.

kwiatek
kwiatek

Chrześcijanin winien żyć w perspektywie wieczności.

Trzeba być pokornym, ażeby łaska Boża mogła w nas działać,
przeobrażać nasze życie i przynosić owoc dobra.

kwiatek
kwiatek

Nie dajcie się zwieźć pokusie, że człowiek może w pełni odnaleźć siebie, odrzucając Boga.

Ewangelia (...) to proroctwo o człowieku. Poza
Ewangelią człowiek pozostaje dramatycznym pytaniem bez odpowiedzi.

kwiatek
kwiatek

Dla chrześcijanina sytuacja nigdy nie jest beznadziejna.

Dziś człowiek tak często nie wie, co nosi w sobie, w głębi swej duszy, swego serca. Jak często jest niepewny sensu swego życia na tej ziemi.
Ogarnia go zwątpienie, które przeradza się w rozpacz.

kwiatek
kwiatek

Świadomość własnej przeszłości pomaga nam włączyć się w długi szereg pokoleń, by przekazać następnym wspólne dobro - Ojczyznę.

Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu,
nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka.

kwiatek
     

Modlitwa Świętego Jana Pawia II w intencji rodziny

Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi,
Ojcze, który jesteś Miłością i Życiem.

- Spraw, aby każda rodzina na ziemi
stawała się przez Twego Syna Jezusa Chrystusa
„narodzonego z Niewiasty” prawdziwym przybytkiem życia

i miłości dla coraz to nowych pokoleń.

- Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżonków
ku dobru ich własnych rodzin i wszystkich rodzin na świecie.

- Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie

dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.

- Spraw, aby miłość umocniona łaską Sakramentu Małżeństwa
okazywała się mocniejsza od wszelkich słabości i kryzysów,
przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny.

- Spraw wreszcie — błagamy Cię o to
za pośrednictwem Świętej Rodziny z Nazaretu
— ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi
mógł owocnie spełniać swe posłannictwo
w rodzinach i poprzez rodziny.

Ty, który jesteś Życiem, Prawdą i Miłością
w jedności Syna i Ducha Świętego.

Amen.

kwiatek

 

Spotkanie 2: Sakralny i nienaruszalny charakter rodziny

Duszpasterstwo Bankowców w Warszawie

www.bankowcywarszawa.pl

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

2 spotkanie: 03.XI.2014r.

Sakralny i nienaruszalny charakter rodziny

W Rzymie 5 października rozpoczął się synod o rodzinie. Wierni, szczególnie w rodzinach, mogli łączyć się w modlitwie osobistej w intencji synodu. Szczególnym czasem modlitwy była niedziela
28 września.

Przedmiotem obrad III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów były “Wyzwania duszpasterskie wobec rodziny w kontekście ewangelizacji”. Biskupi z całego świata, wśród nich również przewodniczący polskiego Episkopatu abp Stanisław Gądecki, obradowali w Rzymie w dniach
5-19 października. Pracami synodalnymi kierował papież Franciszek.

Przed synodem papież Franciszek rozesłał ankiety. Ankiety są dokładną diagnozą sytuacji rodzin na całym świecie. Kościół poznał już chorobę, a teraz ojcowie synodu poszukiwali skutecznej recepty
na kryzys. Był to pierwszy synod tego pontyfikatu, a dopiero trzeci nadzwyczajny, zwoływany w przypadku spraw naglących. Najwyraźniej za takie Papież uznał problemy rodziny. Kard. Jorge Bergoglio jako arcybiskup Buenos Aires wielokrotnie mówił o wielkiej społecznej i wychowawczej roli tradycyjnej rodziny. Jednocześnie wskazywał, że jest ona atakowana i podgryzana w imię rzekomego postępu. Rodzina jest dziś nieustannie lekceważona i krzywdzona – powiedział papież Franciszek podczas konsystorza kardynałów. Ojciec Święty podkreślił, że troska o rodzinę musi być obecna w Kościele, bo jest ona niezbędna dla życia świata i przyszłości ludzkości.

Programem synodu było spojrzenie na rodzinę, na jej możliwości pomocy współczesnemu światu. Synod patrzył na wspólnotę życia i miłości od strony jej zadań apostolskich: wspólnota wierząca
i ewangelizująca. Obradom towarzyszyła szczególna modlitwa, o którą prosił Ojciec Święty. W tej modlitwie biskupi zwracali się do Świętej Rodziny z Nazaretu z prośbą, aby pomogła nam dostrzec sakralny i nienaruszalny charakter rodziny, aby pomogła rodzinie, która jest miejscem świętym
i uświęcającym, która jest wspólnotą życia i miłości, obdarowywać współczesny świat tą dynamiką.

Należy zwrócić uwagę na trzy elementy październikowej sesji synodu:

  1. Zaplanowana sesja miała na celu rozeznania sytuacji, a nie formułowania końcowych wniosków.
    Za rok ma się odbyć druga sesja synodu, i to zgromadzenie jako zadanie otrzyma obowiązek bliższego formułowania praktycznych wniosków pastoralnych.
  2. Synod zawsze jest ciałem doradczym, a nie decyzyjnym. A więc nawet końcowe wnioski nie zobowiązują Papieża do podejmowania sugerowanych decyzji. Tak rozumiana rola synodu wskazuje też na właściwy sposób ustalenia końcowych wniosków. Liczą się argumenty sięgające do źródeł nauki Kościoła, a nie matematycznie rozumiana większość członków zebrania synodalnego.
  3. Po trzecie, nauczanie Kościoła, za które szczególna odpowiedzialność spoczywa na Ojcu Świętym, opiera się na wiekowo utrwalonej tradycji prezentowania nauki objawionej zapisanej w tekstach biblijnych i w Tradycji Kościoła. Stąd tekst modlitwy przekazanej nam przez Papieża Franciszka, definiujący charakter rodziny jako sakralny i nienaruszalny.

Czas duchowego rozeznania

„Pan prosi nas, byśmy zatroszczyli się o rodzinę, która od samych początków jest integralną częścią Jego planu miłości do rodzaju ludzkiego” – mówił Ojciec Święty podczas Mszy św. inaugurującej obrady synodu.

„By odkryć to, o co Pan prosi dziś swój Kościół, musimy nastawić ucha na puls naszych czasów
i poczuć „zapach” współczesnego człowieka, aż sami przesiąkniemy jego radościami i nadziejami, jego smutkami i niepokojami. Tylko wówczas będziemy mogli wiarygodnie głosić dobrą nowinę o rodzinie” – mówił Ojciec Święty w sobotni wieczór na placu św. Piotra podczas czuwania modlitewnego poprzedzającego rozpoczęcie synodu biskupów o rodzinie.

Przemawiając do uczestników modlitewnego czuwania, Ojciec Święty zauważył, że odbywało się ono w godzinie, gdy zwyczajowo rodziny zasiadają do wspólnego stołu, radując się wzajemną bliskością.
W tym kontekście zwrócił uwagę na „ludzi, którzy w tym czasie doświadczają samotności i zgorzknienia
z powodu rozbitych planów i marzeń”. Papież przypomniał, że nawet w kulturze indywidualizmu, która wynaturza relacje międzyludzkie i czyni je coraz bardziej ulotnymi, każdy człowiek pragnie prawdziwych stabilnych więzi i rodziny. – Im korzenie rodziny są głębsze, tym bardziej jesteśmy w stanie daleko dojść, nie gubiąc się i nie czując obcymi na żadnej ziemi – podkreślił Następca św. Piotra.

Recepta na rodzinę

Polskie wyniki ankiet nie napawają optymizmem. Możemy mówić o kryzysie rodziny także
nad Wisłą – podkreślił w rozmowie z „Niedzielą” bp Jan Wątroba, przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. – Jeszcze gorsza jest kondycja rodziny na zachodzie Europy. Najwyższy czas, aby Kościół na nowo zastanowił się nad tym, jak pomóc rodzinie, małżeństwom oraz tym, którzy przygotowują się do zawarcia tego sakramentu.

Z ankiet wynika, że nawet ludzie wierzący nie znają nauczania Kościoła nt. rodziny, sakramentu małżeństwa i etyki seksualnej. Nieznajomość nauki Kościoła jest podobna do nieznajomości Biblii
i Chrystusa. Obserwujemy wzmożony atak medialny na wszystkie wartości chrześcijańskie. Pokazywany jest w prawie wszystkich serialach zniekształcony obraz rodziny. Jest to świat, w którym zdrady, nieczystość i rozwody są obowiązującą normą postępowania. Żyjąc w kulturze antyrodzinnej z czasem zaczynamy naśladować wpajane zachowania. Można się spodziewać, że nauczanie Kościoła nie zostanie zmienione, a jedynie uwspółpółcześnione, tak aby było lepiej zrozumiałe dla młodych rodzin.

Synod o rodzinie był kontynuacją i rozwinięciem linii Kościoła, którą wyznaczył św. Jan Paweł II. W dokumentach przygotowawczych do dyskusji ojców synodalnych wiele jest odniesień do nauczania Papieża z Polski, ale także jego poprzednika Pawła VI. Ci dwaj papieże są ojcami współczesnej teologii rodziny.

O dar męstwa dla rodziców

Bóg w osobie swojego Syna wybrał ludzką rodzinę, aby przyjść na świat, zbliżyć się do każdego człowieka i nauczyć go kochać. Święty Jan Paweł II pisał w liście do rodzin: „Syn Jednorodzony, współistotny Ojcu, Bóg z Boga, światłość ze światłości, wszedł w dzieje ludzi przez rodzinę. Przez wcielenie swoje zjednoczył się z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował. Ludzkim sercem kochał. Urodzony z Maryi Dziewicy, stał się prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu. Bóg, stwarzając człowieka, wpisał w jego naturę zdolność do miłości. Ta miłość rozwija się, dojrzewa i w pełni realizuje w rodzinie i przez rodzinę. Mężczyzna i kobieta, którzy oddają się sobie wzajemnie i przyjmują w jednym, nierozerwalnym związku sakramentalnym, w pełni odczytują i realizują ten zamysł Boga względem człowieka”. Ojciec Niebieski pragnie szczęścia każdego człowieka. Wiara jest przekazywana we wspólnocie, a najbardziej ludzką wspólnotą jest rodzina.

Dziś potrzeba takich świadomych i umiejących czytać znaki czasu rodziców, aby nie zniszczyć niewinności dziecka. Aby nie zakłócić jego naturalnego procesu dojrzewania. Miłość rodzinna zawsze znajdzie czas na to, aby się zatrzymać, pobyć ze sobą, porozmawiać, szukać miejsc i sytuacji, które pomogą budować w rodzinie zdrowe i trwałe relacje. Taka miłość nieodłącznie związana jest z odpowiedzialnością
i troską o dobro drugiego. To rodzice przecież są pierwszymi nauczycielami wiary, ale też miłości. To rodzice mają pomóc dzieciom w odkrywaniu ich tożsamości seksualnej i przeżywaniu jej zgodnie z naturą
i swoim powołaniem. Żadna osoba trzecia, szkoła, seksedukator, grupa rówieśnicza nie mogą zastąpić rodziców w tej roli. Zwolennicy ideologii tender, promujący cywilizację śmierci usiłują zburzyć utrwalony model rodziny, doprowadzić do jej destrukcji. Rodziców broniących tradycyjnych i zgodnych z zamysłem Stwórcy zachowań i przekonań oskarżają o staroświeckość i brak tolerancji. Jedną z prób wprowadzenia tego programu jest forsowanie w polskim parlamencie Konwencji Rady Europy o zwalczaniu
i zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Modlitwa do Świętej Rodziny:

Jezu, Maryjo i Józefie

w Was kontemplujemy

blask prawdziwej miłości,

do Was zwracamy się z ufnością.

 

 

Święta Rodzino z Nazaretu,

uczyń także nasze rodziny

środowiskami komunii i wieczernikami modlitwy,

autentycznymi szkołami Ewangelii

i małymi Kościołami domowymi.

 

 

Święta Rodzino z Nazaretu

niech nigdy więcej w naszych rodzinach nikt nie doświadcza

przemocy, zamknięcia i podziałów:

ktokolwiek został zraniony albo zgorszony

niech szybko zazna pocieszenia i uleczenia.

 

 

Święta Rodzino z Nazaretu,

oby przyszły Synod Biskupów

mógł przywrócić wszystkim świadomość

sakralnego i nienaruszalnego charakteru rodziny,

jej piękna w Bożym zamyśle.

 

 

Jezu, Maryjo i Józefie

Usłyszcie, wysłuchajcie naszego błagania.

 kwiatek