Spotkanie 5: Nauczanie o rodzinie kard. Stefana Wyszyńskiego (1)

Duszpasterstwo Bankowców w Warszawie

www.bankowcywarszawa.pl

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

5 spotkanie:

Nauczanie o rodzinie kard. S. Wyszyńskiego (1)

Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia po Bogu najbardziej kochał Polskę, kochał każdego. Za jego ziemskiego życia to, o czym pisał i czego nauczał, było sprzeczne z „normami” wyznaczanymi przez socjalistyczny ustrój. Poglądy Jego, uznane za przestarzałe, niemodne
i konserwatywne, nie pomagały nowej władzy ugruntowywać swojej pozycji ani stwarzać nowego rodzaju człowieka — homo sovieticus. Pragnął Polski mocnej, oddanej Chrystusowi i Jego Matce. Pragnął Polski trzeźwej, szanującej życie, sprawiedliwej, zbudowanej na fundamencie praw osoby ludzkiej, świadomej swojej tożsamości historycznej, kulturowej i ekonomicznej. Owa niepopularność nauki
ks. kard. Wyszyńskiego oraz jego niezłomny charakter doprowadziły do odizolowania go od społeczeństwa poprzez uwięzienie w latach 1953-1956. Wbrew oczekiwaniom władz PRL nie spowodowało to jednak złagodzenia jego stanowiska i do końca pozostał wierny ideałom, które wyznawał. Jakże aktualne — także dziś — są jego poglądy na rzeczywistość społeczno-polityczną!

Nauczanie Prymasa Tysiąclecia o rodzinie i narodzie jest niezwykle aktualne. Wrogami rozbijającymi osobowość ludzką jest ateizacja i bezbożnictwo. Człowiek bez wiary staje się sprawcą nieładu, rozbicia psychicznego i duchowego, a w następstwie społecznego. Przyjacielem osobowości ludzkiej jest zawsze rozumna wola człowieka. Dzięki niej potrafi przezwyciężyć wszelkie przeciwności. Człowiek jest istotą społeczną i ma społeczne dążenia zdobywając się na miłość, dobro i prawdę. Zdaniem Prymasa – wrogami szczęścia rodzinnego są egoizm, zapatrzenie się w siebie, szukanie swoich interesów, spraw i uciech, a wrogami rodziny są wszelkie postaci rozwiązłości, które atakują zwłaszcza ducha naszej młodzieży. Tylko za cenę trzeźwości, opanowania zmysłów i popędów, można zachować wspólnotę
i jedność rodziny. Rodzina jest podstawą dla narodu nazwanego rodziną rodzin. Obecnie życie rodzinne ulega rozbiciu poprzez nadmierną pracę rodziców. Wzrasta nieustannie plaga rozwodów. Powstają liczne związki nieformalne, związki na próbę. Szczytem błędnej formacji prawnej i moralnej są związki homoseksualne. Aby zaradzić tym wszystkim niebezpieczeństwom, należałoby wprowadzić nauczanie Kardynała Wyszyńskiego w praktyczne działanie. Zagrożenia te były bowiem przez Prymasa rozpoznane, omówione i wnikliwie zbadane już ponad 60 lat temu.

Pojęcie rodziny i narodu

Nauczanie Kardynała Wyszyńskiego charakteryzuje troska o autentyczny, chrześcijański kształt rodziny polskiej. Wypływało to z Jego pasterskiej odpowiedzialności i głębokiego patriotyzmu, które podpowiadały mu, że bez rodziny nie ma przyszłości narodu. Zdaniem Prymasa Tysiąclecia drogą Kościoła w Polsce jest człowiek formowany przez dwie najważniejsze i naturalne dla niego wspólnoty: rodzinę
i Naród. „Rodzina i Naród – pisał Prymas Wyszyński – to nie są instytucje, to są organizmy żywe, mające swoją własną dynamikę i przejawy biologicznego bytowania. Poza nimi wszystkie inne formy bytowania, takie jak państwo, rząd, partia – mają wymiar instytucji. Naród i rodzina muszą istnieć, a tamte instytucje mogą istnieć lub nie”. Rodzina była dla Prymasa największą siłą narodu, a jednocześnie gwarancją jego przetrwania. Wyszyński mawiał, że bez mocnej, czystej, zwartej, zespolonej rodziny, nie ma narodu. Dlatego tworząc naród, trzeba pracować nad umocnieniem i zjednoczeniem każdej rodziny.

Naród rodziną rodzin

Naród jest rodziną rodzin. I tylko na tym fundamencie może się spokojnie rozwijać życie osobiste, rodzinne, religijne, społeczne, zawodowe, narodowe i państwowe. Wiele jego wypowiedzi koncentruje się na zdecydowanym przypominaniu, że rodzina jest naturalną i trwałą społecznością, bezwzględnie konieczną dla istnienia i rozwoju człowieka, narodu i państwa. Naród powstaje z rodziny. Między rodziną a narodem i państwem istnieje więc zasadnicza i konieczna relacja. Posiada ona –
w nauczaniu Kardynała – charakter społecznej zależności: zdrowa biologicznie i moralnie rodzina przedłuża byt narodu, zabezpiecza jego tożsamość i dziejowy rozwój. Z kolei naród i państwo w trosce
o zabezpieczenie własnego bytu dążą do podtrzymywania należnej pozycji rodziny w społeczeństwie.
To, czego najbardziej potrzebuje i czym żyje naród, to miłość, dobro i pokój. Te wartości są zdobywane, potwierdzane i wypracowywane poprzez wychowanie właśnie w rodzinach katolickich.

Zagrożenia wewnętrzne w rodzinie

Również największym zagrożeniem dla rodziny jest postawa akceptacji możliwości rozwodu. Takie działanie rozrywające rodzinę Prymas utożsamiał z działaniem przeciw narodowi w sposób bezpośredni. Poważnym zagrożeniem, tak dla rodziny, jak i dla narodu, była plaga narastającego pijaństwa. Nadużywanie alkoholu było tłumaczone brakiem właściwego poziomu życia. Nędzne zarobki nie pozwalały rodzinom na godziwe życie i nie rokowały możliwości jakiegokolwiek oszczędzania. Z takim rozumowaniem nie zgadzał się Prymas Wyszyński. Uważał, że nie można jednego nieszczęścia pogłębiać jeszcze gorszym.

Sposoby walki o rodzinę i naród

Poprzez swoje nauczanie Prymas Wyszyński sformułował coś na kształt programu prorodzinnego, który zawierał typowo społeczno-ekonomiczne postulaty: poprawa płacy ojców, wprowadzenie dodatku wychowawczego dla matek, dowartościowanie ekonomiczne rodziny dla celów opiekuńczych wobec dzieci, zerwania z wyzyskiwaniem ludzi pracy. Według programu to przede wszystkim rodzice mają obowiązek stawać w obronie praw swej rodziny i własnych dzieci, a szczególnie prawa do wychowania ich według własnego światopoglądu. Wezwania te zawarte zostały m.in.
w instrukcjach Episkopatu Polski z 12 lutego 1969 roku i 11 marca 1975 roku. Uruchomiły one powstawanie w całym kraju ośrodków poradnictwa rodzinnego i dały podstawy do lepszego organizowania tzw. kursów przedmałżeńskich.

Prawa i obowiązki rodziny i narodu

Podstawowe prawa rodziny dotyczą prokreacji, wolności wychowania, prawa do godziwego bytu, prawa do kształtowania i przekazu wartości kulturowych, prawa do wzajemnej służby sobie,
bez sztucznych ograniczeń i barier; prawa do nierozerwalności węzła małżeńskiego, prawa do miłości, wierności, sprawiedliwości, wolności od podejrzeń, prawa wolności do wyrażania siebie, do zachowania
i rozwoju tradycji swych ojców, do pamięci rodowej. Obowiązkiem narodu, państwa, ale i rodziny jest zapewnienie rozwoju człowieka. Państwo powinno polepszać warunki bytowe rodziny, tzn. zwiększenie dochodów ojców rodzin, aby to na nich spoczywał obowiązek utrzymania żony i dzieci, tak aby nie trzeba było w tę pracę angażować kobiet. Prymas był przeciwny nadmiernej aktywności zawodowej kobiet, gdyż obawiał się, że ich praca będzie miała negatywny wpływ na funkcjonowanie rodziny. Nie zabraniał kobietom pracować, ale twierdził, że matka powinna mieć wybór, a nie być zmuszana do pracy. Nadto uważał, że jeśli kobieta posiada wysokie kwalifikacje do piastowania określonego stanowiska,
to po urodzeniu dziecka powinno się stworzyć jej możliwość powrotu do pracy na pół etatu.

Znaczenie wiary

Aspektem łączącym działania małżonków, rodzin, narodu jest, zdaniem Wyszyńskiego, wiara. Wiara, że w obliczu Boga obywatel każdego państwa jest niczym innym, tylko dziecięciem Bożym, że to,
co nas jednoczy, to jeden Ojciec – Niebieski. Prymas mówił ”mamy delikatny i piękny wzór w Najświętszej Rodzinie. Wpatrujmy się w Nią, abyśmy umieli pielęgnować te wszystkie uczucia, które są potrzebne, by nie obrażać się na siebie, nie gniewać i nie udręczać się wzajemnie, ale by w rodzinie kwitł pokój Boży”. Zaznaczał, że nie może być rozbieżności – to, co istotne dla rodziny, „Musi być w jakimś wymiarze uznane, uszanowane i skoordynowane w życiu narodowym i państwowym”.

Rola mężczyzny i kobiety

Z nauczania Wyszyńskiego jasno wynika, że rola ojca koncentruje się przede wszystkim
na odpowiedzialności. Jej wzorem jest Bóg Ojciec. „Teraz staje się oczywiste, dlaczego Bóg Ojciec okazał światu Syna swego jako dziecię! Dlatego, byśmy lepiej zrozumieli, że Bóg jest Ojcem!”. Każdy ojciec
ze względu na swe powołanie musi wypracować w sobie cnoty rodzinne: troskliwość, pracowitość, oszczędność, trzeźwość, a obok nich czystość i skromność. Taka postawa stanowi wzór dla dzieci
i młodzieży. Kardynał Prymas karcił dwuznaczność w życiu moralnym, odrzucał stanowczo podwójną moralność: inną dla mężczyzny, surowszą dla kobiety. Ojciec wspólnie z matką odpowiedzialny jest
za wychowanie swoich dzieci, musi więc chronić je przed niebezpieczeństwami, uczyć kultury i zasad moralnych. Szczególnie wysoka ranga w nauczaniu Prymasa przyznawana jest macierzyństwu. Szacunek dla macierzyństwa skłania Kardynała Wyszyńskiego do obrony godności kobiety. Nie tylko kobiety – matki, aczkolwiek jej ranga jest najwyższa, ale kobiety w ogóle. Z największą żarliwością Prymas zawsze przemawiał do kobiet, zwłaszcza do matek. Zdawał sobie sprawę, że zarówno w przeszłych dziejach narodu, jak i w chwili obecnej, są one filarami wiary, obyczaju i kultury narodowej. Kobieta jest darem Stwórcy dla mężczyzny. Stanowi dlań pomoc równorzędną mu naturą, osobowością, charakterem
i przymiotami.

(na podstawie informacji z "Kultura - Media - Teologia", 2010/ 3)

Myśli wyszukane Prymasa Tysiąclecia
– kardynała Stefana Wyszyńskiego

Jesteśmy mocni w wierze, ale ... słabi w czynie.

         kwiatek
           kwiatek

Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie, wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!

Każda prawdziwa miłość musi mieć swój Wielki Piątek.
To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy - Krzyż stoi!

         kwiatek
           kwiatek

Każda rzecz wielka musi kosztować i musi byś trudna.
Tylko rzeczy małe i liche są łatwe!

Krzyż jest dla współczesnego świata wyrzutem sumienia,
bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa.

           kwiatek
           kwiatek

Łatwiej zmienić ustrój, trudniej - odmienić człowieka.

Mamy nieustannie poświęcać siebie dla innych,
jak Chrystus poświęcił siebie dla nas.

           kwiatek
           kwiatek

Na każdy kroku walczyć będziemy o to, aby Polska - Polska była!
Aby w Polsce po polsku się myślało.

Najważniejsze jest zwycięstwo nad małym,
czymś niesłychanie małym - nad sobą.

         kwiatek
          kwiatek

Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę.

Naród, który nie wierzy w wielkość
i nie chce wielkich ludzi, kończy się.

           kwiatek
          kwiatek

Nie tylko człowiek ma być Boży, nie tylko rodzina ma być Boża,
Bożym ma być także naród.

Po to gromadzimy, abyśmy mieli co rozdawać.

           kwiatek
          kwiatek

Szkoła musi być narodowa! Szkoła musi dać dzieciom i młodzieży miłość do ojczyzny, do kultury domowej, rodzinnej i narodowej. I musi wychować w tym duchu.

Sztuką jest umierać dla Ojczyzny,
ale jeszcze większą sztuką jest dobrze żyć dla niej.

           kwiatek
           kwiatek

Z drobiazgów życiowych wykonanych wielkim sercem
powstaje „wielkość człowieka”.

Polaków nie zdobywa się groźbą, tylko sercem.

          kwiatek
           kwiatek

Pełnić na ziemi wolę Ojca, mieć wobec Niego pełną uległość,
to gwarancja Nieba.

Ilekroć do twojego pokoju wchodzi kobieta, zawsze wstań,
choćbyś był najbardziej zajęty.

           kwiatek
           kwiatek

Im bardziej Polska będzie kochać, tym więcej będzie miała wrogów.

Niepokoi nas łatwość, z jaką obecnie decyduje się o ziemi,
bez wizji dziejowej ku przyszłości, bez należnego przemyślenia,
jak będzie w następnym wieku, po roku 2000, na polskiej ziemi.

           kwiatek
           kwiatek

"Odnowa soborowa" nie rozgrywa się na peryferiach życia katolickiego,
ale dotyczy głównie życia ludzi. Chodzi przede wszystkim o to,
czy człowiek jest świadomy, że jest dzieckiem Boga,
że przez chrzest staje się świątynią Trójcy Świętej.

Bóg jest bliżej nas niż o tym myślimy.
Szukamy Go zazwyczaj za daleko.

           kwiatek
           kwiatek

Bóg nigdy nie rezygnuje ze swoich dzieci, nawet z takich,
które stoją plecami do Niego.

Bóg tak w świecie działa, że im czasy są bardziej pyszne, butne,
zarozumiałe i pewne siebie, tym pokorniejsze sługi światu posyła.

           kwiatek
           kwiatek

Bóg w swym wielkim miłosierdziu nawet swoją sprawiedliwość
obraca w miłość i sprawia, że przez niejedną słabość lepiej poznajemy dobroć Boga i godność człowieka.

Coraz częściej dochodzi się dzisiaj do przekonania, że nie ma sensu wyliczanie dzielących świat różnic, natomiast wielką mądrością jest wynajdywanie
takich mocy i wartości, które jednoczą wszystkich ludzi.

          kwiatek
           kwiatek

Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia,
które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.

Człowiek nie może pragnąć zupełnego wyzwolenia się ze znoju pracy,
bo trud wyzwala z grzechu. (z książki "Duch pracy ludzkiej")

           kwiatek
          kwiatek

Człowiek ujawnia swoją osobowość w sposobie traktowania innych.

Człowiek, który nie lubi i nie umie przebaczać,
jest największym wrogiem samego siebie.

          kwiatek
         kwiatek

Zaprzestańmy stawiać wymagania innym! Sobie je dyktujmy!

Wszystko, co nas spotyka – zdrowie czy cierpienie, dobro czy zło, chleb czy głód, przyjaźń ludzka czy niechęć, dobrobyt czy niedostatek – wszystko to w ręku Boga może działać ku dobremu.

           kwiatek
         kwiatek

Wszyscy postulujemy sprawiedliwość, domagamy się jej dla siebie,
ale nie zawsze myślimy o tym, że innym musimy ją świadczyć.